Wirusolodzy i badacze mają już właściwie pewność, że ponowne wzrosty zachorowań na COVID – 19 oznaczają drugą falę pandemii nowego koronawirusa SARS – CoV – 2. Ministerstwo Zdrowia każdego dnia podaje coraz wyższe liczby nowych zakażeń koronawirusem i zgonów, kolejne gminy i miasta zaliczane są do stref zagrożenia oznaczonych kolorem żółtym i czerwonym.

Zapewne wielu z nas zadaje sobie pytania o to, kiedy wreszcie pandemia dobiegnie końca. Najnowsze informacje nie napawają nas optymizmem – zakażeń przybywa lawinowo, nie tylko w Polsce, ale również w krajach, które pod koniec lata głośno wieściły, że opanowały sytuację. Czy więc da się zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się tajemniczego wirusa? Jak obecnie wygląda sytuacja w Polsce i na świecie? Ile osób zmarło, ile było zakażonych do tej pory? Oto krótki i przystępny przegląd pandemii – najważniejsze dane, liczby i informacje.

Jaką chorobę wywołuje nowy koronawirus SARS – CoV – 2?

Źródło nowej choroby, COVID – 19, leży w Chinach, w mieście Wuhan. To tam właśnie, na targu dzikich zwierząt, wirusem zakaził się pierwszy człowiek, który następnie przekazał go kolejnym. Badacze podejrzewają, że do Europy koronawirusa przywieźli członkowie chińskiej diaspory mieszkający i pracujący we włoskich domach opieki. Stamtąd, pomimo prób powstrzymania rozprzestrzeniania się zarazy, wirus zawędrował w każdy zakątek kuli ziemskiej. Obecnie na całym świecie mamy już 35,7 mln zakażeń (potwierdzonych testami), a ponad milion osób zmarło w wyniku zakażenia.

COVID -19 jest chorobą w głównej mierze obejmująca układ oddechowy i manifestującą się gorączką, kaszlem i dusznościami lub problemami z oddychaniem. W obrazie RTG płuc obserwuje się zmiany o naturze zwłóknienia w tkance płuc – na razie niestety nie wiadomo czy zmiany te są trwałe czy przejściowe.

Aby jednak zrozumieć tę chorobę w pełni, trzeba wiedzieć, jak przenosi się koronawirus. Otóż drogą jego wniknięcia do organizmu człowieka są receptory ACE -2, które znajdują się w jamie nosowej. Warto tutaj nadmienić, że najmniejszą ilość tych receptorów obserwuje się u dzieci – prawdopodobnie dlatego właśnie według oficjalnych danych dzieci chorują rzadziej i lżej.

Problemem jest natomiast fakt, iż receptory te obecne są również w tkance serca i układzie nerwowym – dlatego też w przebiegu choroby obserwuje się utratę węchu i smaku oraz uszkodzenie mięśnia sercowego. Dane zebrane przez niemieckich badaczy pokazują, że nawet u 80% osób, które przeszły zakażenie koronawirusem bezobjawowo, doszło do uszkodzenia tkanki serca.

Statystyki

Dane udostępniane przez ministerstwa zdrowia z krajów całego świata pokazują, że na razie nie może być mowy o opanowaniu rozprzestrzeniania się wirusa. Wciąż rosną liczby osób zakażonych i zmarłych.

mapa Polski pokazująca aktualny stan epidemii w naszym kraju

 

przyrost zakażeń aktualnych i stwierdzonych oraz ozdrowień w Polsce

 

Jak często występują objawy u zakażonych koronawirusem?

Wirus SARS – CoV – 2 ma przynajmniej trzy właściwości, które czynią go szczególnie trudnym do opanowania. Pierwszą z nich jest możliwość “ukrycia” się w organizmie osoby zakażonej. Nie każdy zakażony bowiem będzie chorował, a część chorych zaobserwuje u siebie jedynie objawy przypominające przeziębienie. Szacuje się, że nawet 30% osób nie ma żadnych objawów, a kolejne 50% – jedynie lekki kaszel, stan podgorączkowy i osłabienie. Natomiast 20% osób zachoruje poważniej i będzie wymagała hospitalizacji. Śmiertelność w Polsce i większości krajów oscyluje w granicy 3%, choć we Włoszech sięgnęła 10%, a w Wielkiej Brytanii – około 8%.

Drugim problemem jest stosunkowo długi okres wylęgania choroby, który może wynosić od 5 do 14 dni. Ale nawet bezobjawowy zakażony stanowi zagrożenie dla osób w swoim otoczeniu – podejrzewa się, że zaczyna zakażać na 2 dni przed wystąpieniem objawów choroby, a kończy w drugim lub trzecim dniu od zachorowania. Pamiętać jednak należy, że dane te mogą się zmienić z czasem – choroba wciąż jest dla badaczy nowa, a jej zmienność bardzo duża.

Trzecia kwestia dotyczy odporności po przechorowaniu koronawirusa. Podczas gdy przechorowanie niektórych chorób zapewnia nam wieloletnią odporność na nie, w przypadku nowego wirusa jest inaczej. Wciąż nie mamy pewności jak długo przeciwciała na niego utrzymują się w organizmie, ale wszystko wskazuje na to, że nie więcej jak kilka – kilkanaście tygodni. To oznacza, że możliwe jest ponowne zakażenie się koronawirusem, a z danych płynących z całego świata wiemy, że drugie zakażenie cechuje się cięższym przebiegiem niż pierwsze. Pamiętać też należy, że wirusolodzy oznaczyli już siedem mutacji wirusa i nie jest pewne, czy przeciwciała po przechorowaniu jednego zapewniają jakąkolwiek odporność na pozostałe sześć.

Jak przenosi się koronawirus?

Do zakażeń koronawirusem dochodzi drogą kropelkową, podobnie jak w przypadku grypy czy przeziębienia. Wystarczy rozmowa z osobą zakażoną aby kropelki aerozolu zawierającego wirusy przedostały się do błon śluzowych nosa, jamy ustnej lub oczu i stąd zawędrowały w głąb ustroju, prowadząc do zakażenia i choroby. Zdarzają się również sytuacje, w których przenosimy wirusa do ust czy nosa z zakażonych powierzchni.

Dominującą drogą transmisji pozostają jednak bezpośrednie kontakty międzyludzkie. Dlatego też należy pamiętać o przestrzeganiu zasad – częstym myciu rąk, noszeniu maseczki i utrzymywaniu dystansu społecznego.  W strefach żółtych i czerwonych zostały wprowadzone kolejne restrykcje

Koronawirus w Polsce – jak wygląda sytuacja?

W początku października ilość dziennych wykrywanych przypadków zakażenia osiągnęła 2000. Wczoraj (6.10.2020 roku) Minister Zdrowia poinformował o rekordowej liczbie 58 zgonów. Oznacza to, że Polska wchodzi w kolejny etap rozwoju epidemii – tak zwaną drugą falę. Aktualny bilans w naszym kraju prezentuje się następująco:

  • – przypadki zakażenia potwierdzone testami – 104316;
  • – liczba aktualnie aktywnych zakażeń (potwierdzonych testem) – 27441;
  • – zgony – 2717 (poprzedniej doby zmarło 58 osób);
  • – liczba osób hospitalizowanych – 3719 (wzrost o 561 w ciągu doby);
  • – liczba osób wymagających wspomagania oddechu za pomocą respiratora – 263 (więcej o 44 niż w dniu wcześniejszym).

 

Widzimy więc wyraźnie, że epidemia przyspiesza, a informacje podawane przez Ministerstwo Zdrowia są coraz bardziej niepokojące – kończą się łóżka dla pacjentów na oddziałach zakaźnych, podobnie z respiratorami. Dużym problemem są zachorowania wśród lekarzy i pielęgniarek.

COVID – 19 na pewno będzie trudnym sprawdzianem dla polskiego systemu ochrony zdrowia. Dużym problemem są najnowsze zmiany systemu wykrywania zakażeń koronawirusem w Polsce – nowe zasady kwalifikacji do testów zakładają, że test wykonać można tylko u osób, które obserwują u siebie wszystkie 4 objawy choroby:

  • – kaszel,
  • – duszność,
  • – gorączka powyżej 39 stopni Celsjusza,
  • – utratę węchu i smaku.

 

A ponieważ objawy te występują równocześnie tylko u części ludzi, wirusolodzy szacują, że realnie zakażeń koronawirusem możemy mieć nawet 10 razy więcej niż podają oficjalne statystyki. Oznacza to, że straciliśmy kontrolę nad rozwojem epidemii.

Czy Polska poradzi sobie z epidemią? To pytanie pozostanie otwarte jeszcze przez długie miesiące. Pamiętajmy, że sezon grypowy dopiero przed nami, a przypadki koinfekcji nie są rzadkością, mogą mieć natomiast duży wpływ na wzrost ilości osób hospitalizowanych i przypadków zgonów. Dbajmy więc o siebie i najbliższych.

Comments

comments

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *